JEDEN ZE SCEPTYKÓW

Moog wstaje od klawiatury, podchodzi do gramofonu, wybiera płytę i nastawia ją. Jest to Księżycowa serenada Glenna Millera i gotowi bylibyśmy przysiąc, że to nagranie oryginalne, dopóki nam Moog nie powie, że słuchamy czy­stej syntezy.Następnie nastawia inne płyty i po kilku mi­nutach przekonuje nawet największego scepty­ka. że możliwości produkowania dźwięków przez syntezator są praktycznie nieograniczo­ne”.Jednym ze sceptyków okazał się pioner mu­zyki elektronicznej, Vladimir Ussachevsky: słu­chając nagrania przygotowanego w Trumans- burgu wciąż nie wierzył, że wszystkie odtwa­rzane dźwięki pochodzą z syntezatora. Zapew­nienia dra Mooga wcale go nie przekonywały wreszcie, aby je podważyć, zadał podchwytliwe pytanie: „Jakiego rodzaju tłumika używa trębacz, który teraz gra?” „Tego trębacza nazy­wamy tu envelope generator” — wyjaśnił z lek­ka urażony Moog.

Hej, z tej strony Stanisław i serdecznie witam Cię na swoim blogu! Od pewnego czasu technika stała się moim hobby, moją pasją! Mam nadzieję, że czytając moje wpisy w Tobie też obudzi się dusza technika!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)