WIERNOŚĆ ZASADZIE

Varese dochowywał wierności tej zasadzie. W Nowym Jorku urządził sobie odpowiednie . studio i przystąpił do komponowania muzyki posługując się metodami stosowanymi dotych­czas przez fizyków i matematyków. „Muzyka jest to dźwięk zorganizowany” — twierdził Va- rese, tytułując siebie samego „rzemieślnikiem rytmu, częstotliwości i natężenia”. Przez kilka­dziesiąt lat nie mógł jednak osiągnąć rezulta­tów, które pretendowałyby do miana prawdzi­wej sztuki. Wreszcie w 1954 roku odniósł zwy­cięstwo: utwór Deserts zawdzięcza wiele frag­mentów elektronice. Sukces zachęcił Varese’a do dalszych eksperymentów nad konstrukcją elektronicznych zestawów, wydających sygnały, których nie udałoby się w żaden inny sposób powołać do życia. „Potrzebny nam jest — twierdził — instrument zdolny do tworzenia ciągłego dźwięku w dowolnej tonacji. Żeby zaś zbudować taki instrument, konieczna jest współpraca kompozytora i elektryka”.

Hej, z tej strony Stanisław i serdecznie witam Cię na swoim blogu! Od pewnego czasu technika stała się moim hobby, moją pasją! Mam nadzieję, że czytając moje wpisy w Tobie też obudzi się dusza technika!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)